|książka|_____|do ulubionych|_____|o mnie|_____|archwium|

piątek, 30 listopada 2007

był angol.. bylo tak romantycznie.. z martą.. w pierwszej ławce..

DZIEWCZYNY CZY WY SIE DOBRZE CZUJECIE?

i w sekundę nastrój szlag trafił.
zaostało ino: Ha. Ha. Ha.

^^lolowa sitiułejszyn.
i wiem ze pewnie nikt nie ma pojecia o co chodzi ale..
ale bylo pinkie! :))

Skomentujesz?
1 | komentarzy.


niedziela, 18 listopada 2007

W rolach głównych
J - julia
A - aga (w sensie ze ja jestem aga. fajnie nie? xDD.)

A: Jula ty pedale!
J: Ja?
A: Nie ja.
J: To ty lesba!
A: Chciałabym być pedziem.
J: A ja lesbą.

A wiec dlugie trudne rozmowyz julia w godzinnach: od 17:00 kiedy do neij przyszlam do 4:00 kiedy postanowilysmy isc sYpać. No moze w miedzyczasie znalazlysmy sobie jedno bardzo ciekawe zajecie w sniego na rurach i w gównie. Szczegółów nie ma. xDD.
Wracając jednak do trudnych rozmow to kazda byla na okreslony truuudny temat:
"kto by cie mogl zmolestowac?"
"wolalabys byc jaroszem czy grabowksa?"
"..lipińska sewera czy dąb" xDDD.

a poza tym to jeszcze:
J: Ktorym kolesiem z naszej szkoly chcialabyyś być?
A: hę... y.
J: Ja np chcialabym być tobą.
xDD. widzę że to że jestem mezyczyzna wyszlo na jaw.
O.

buzi. buzi girle i booje :***

Skomentujesz?
5 | komentarzy.


piątek, 16 listopada 2007

Notka pisana bo mialam taka ajdije.
^fajną co nie?
prawidlowa odpowiedź: wyjebiaszczą!

Na samym początku chcialam oświadczyć iż poniższa notka może zwierać treści eRotyczne nie przeznaczone dla dzieci pnizej 18 roku zycia i wogole to to jest maj seX lajf (tak.tak mozna przestac czytać.) xDD

A więc najpierw piosenka:
wyjebiaszcza pieśń: parabola tańczy tańczy...
^zaparaszam.!

Poza tym to mam zamiar opowiedziec taka geanialna angielską historie:

w zeszlym tygodniu na lekcji języka angielkiegooo:
zrobilysmy sobie z magda i sylwią środę popielczą więc pani musiala mnie z kropkami (popiolem) naczole wysadzić do ostatniej ławki dla mojego dobra.

wczoraj na angielskim:
justynka przez cala lekcje mierzyla mi puls wiecdla mojego dobra wysadzona mnie do ostatniej lawki.

dzisiaj na angielskim:
a wiec to bdzue dluzsza histroria:
byal sobie lekcja bylo sobie krzeslo bylam sobie ja i sylwia.
sylwia miala ajdije zeby mi krzeslo odsunąc wiec sie zrelizowala a ja CAPNELAM na ziem xD. śmialam się zprzez 15 minut a pikna pani dud. co minute pytala czy nic mi nie jest.. sylwia dostala uwage ze mi stlukla dupe prawda jest taka ze mam teraz 2 kregoslupy.
a wiecie cobylo dalej?
poszlam do ostatniej lawki dla mojego dobra.

^ ja sobie wyobrazam jakie te opowiesci sa ciekawe i wogole ale... ale ja musze xDD.

i pa :**

ps: chłopiec jest chory i leży w łóżeczku i nie spotakm go. :/

Skomentujesz?
4 | komentarzy.


czwartek, 8 listopada 2007

Piszę notkę bo muszę się uczyć fizyki.
^tak i owszem.

No i tak: notka miala by krotka i zawierać tylko fragment religii ale musze sie podzielić z hm. blogiem moim przedchwilowym przezyciem.
A więc chwilę temu (dokladie ok. 15 minut) podjęłam kolejną próbę zrobienia choć jednego zadania z wyżej wymienionego przedmiotu. I co?
I chuj.
Zaczęłam jeśc orzeszki *felix gdzie dali 10% w gratisie.* i sie puściła *The Show Must Go On - Drop Dead, Gorgeous*, a dokladnie ok. pięcdziesiąta szósta sekunda gdzie meen wydaje odgłosy jak przy zwracaniu orzeszków felix które są w 100% naturalną przekąską. I niemal że nie poszlam w slady julki ktorej dzisiaj opowiedzialam na niemieckim historie o tym jak kain i kabel (synowie adama i ewy) dostali od rodziców żelazko i konewkę i sfajczyli cała budę bo poszły iskierki .. Zresztą nie o to mi chodzi. Chodzi o to że julka (bidna zla poczciwa dzieweczka) się zaczela sie smiac apotem rzygac a potem sie dusic i tak przez godzine dopoki nie przyjechalo pogotowie (a dokladnie tata ordynator jak twierdzi (nie ja ale) cala nasza klasa.) i jej nie wyleczylo i pojechalo. ale o to mi też nie chodzi. chodzi mi o to że orzeszki felix maja za duzo soli i ogolnie samakuja jak zle orzeszki. a zle orzeszki są zle. wiecie?

zresztą i tak pewnie nikt nieSKUMAL o co CHO. więc nic nie ma sensu i ide się pociąć potem na mosteQ. i tyla.! guut

baaaj.

^ powyższy tekst ma przeslanie. ma. tak.

poza tym jeszcze chcialam powiedziec za na mylog.pl jest taka reklama

martwe-koty
Rżnąć chce, kogo się da.

^to tak jak. nie cudne co?

a więc jeszcze jest cos takiego jak wlasciwa tresc tej notki:

na lekcji religii w poniedzialek (piątego litopada.)

Pani Rudzia: Justynaaaaaaaa! ! ! ! ! ! ! ! !
Pietrucha: Co ?! ?! ?!
Pietrucha: Słucham? Proszę? Przepraszam?
Panie Rudzia: Nie nie szkodzi.

^^Było to dość genialne.


notki nadszedl koniec bo jest ona glupia byla glupia glupia pozostanie.
papapap ;* ;*;*
buuuzi buzii! xD

Skomentujesz?
9 | komentarzy.


piątek, 2 listopada 2007

Taki wstęp.
Prolog.
Bądź też COŚ.:

Notka dość głupia dla osób nie biorących udziału w niżej wymienionych zdarzeniach.
Mozna przestać czytać.

Po prologu.

Czy wypadałoby napisać notkę?
Owszem.

Cisza geje.

:

A więc piszę tę seksowną notkę bo wypada xDD.
Od ostatniej seks.seks mojej noty wiele się hm. zmieniło.? nie. raczej ulepszyło.? taak xDD.
A więc wyżej wspomniane zmiany przedstawię w poniższych punktach:

1. Najpierw zdjęli mi giBBs xDD, co: okazało się być początkiem, bądź też zainicjowało bądź też zapoczątkowało piękny początek.? Taa.. Inteligentnie. Wiem, ale ileż w tym prawdy.? xP

2. A potem była wycieczka do waaawy :] Była szkolną, ale okazała się być klasową, przynajmniej w tej części autobusu i hotelu (w tym pierwszym spędziliśmy najwięcej czasu.), którą ja pamietam. :)

moje piękneee dzieO, niestety ale zdjęcia tylko z pierwszego dnia, bo potem jula zgwalcila aparat.:

zaaaaaparszam!

^^ sam szeks! ino!.

a to co było pozniej pieknym było.
wkleje od karo bo: aj kant rajt end i hewynt ochoten. chociaż wszyscy wiemy że prawda jest taka ze karo to moja dupa no.:
Poprosto było mega wyjebiście! Nie ma to jak wypierdolić na cały pokój tone popcornu potem go pozbierac wlc do niego jogurt i wypierdolic go znowu. Lać się wodą po całym pokoju i zalać wszystko co możliwe, pic kawe o 2 w nocy i wciskac kity śmiecowemu straznikowi, pic ksiel z kota i jesc szynke z żórkiem, zarywac do napakowanego kelnera, isc spac o 3 w nocy a pobudka byla o 6.. i w chuja innych zajebistych rzeczy ktorych wypisywac nie bede Chyba najlepsza wycieczka na jakiej byłam xD Kupa śmiechu, kupa gwałtu, kupa fajnych zdjec i kupa wszytkiego innego xDD

^^ gwałt był moją zasługą xDD.

3. a potem nawet w szkole było seksownie. xD.

4. i byłam z takim panem marznąć w parku a potem w kinie xD :*

5. a w środę było halloooIn u mnie. i jak było.? a jakby moglo byc u mnie? seks.seks. xD a wiec to jest chyba jedyne swieto ostatniego czasu ktore pamietam prawie że dokladnie więc:
Najpierw przyszła magda z sylwią i czekały w moim pokoju na mnie i julke bo nas panjestemkurwaochroniarzem nie chcial wpucic z moim placakiem wiec nam to trochę zajelo. Potem sie oki z lelo spozily godziny wiec.. A potem chodziliśmy za cukierkami po gownie a ludzie są niedobrzy i nam nie otwirali! niedobre czlowieki! xD Ale i tak ze swieczką, dynią w błocie na ślpo było cudne xDD:
ktoś: aaaa! błoto!
ktoś1: to ja idę okrężnie! o kurwa jakie jezioro!
ktoś2: aaaaaaaaaa!
ktoś3: mam cale buty udupione!
^^ i tak przez 2h a potem wrocilismy do domu bo pod ciezrem blota niedalo sie nogi unieść. xD
^^^^ tak wiem ze napewno bardzo ciekawa historia ale ja musialam :))
no a na koniec czekalysmy do 21:15 na piCCe bo koleś zabladził i jechał 2 razy.

6. sukcess bo sie z babcia nie kloce. (pomijajac dzisiaj jak na mnie babcia nakrzyczala ze robie kutką na lozku burdel a pani tak sie stara rzy sprztaniu. :/ żal pe el.)

7. odnalazlam w julce gleboko ukryte pieeeeekno. *taki wery smiechowy dzoUk.* choc jednak cos w tym jest xD :**

i jeszcze mam potrzebe przedstawienia niespecjalnie seksownego dla niebedacych przy tym wydarzeniu wydarzenia xDD:

lelo: to twoja butelka (po nestii)?
kasia: no tak. a co?
lelo: poslizgnęłam się na tym.

^^do teraz placze ze smiechu jak to sobie przypomianam. xDDDDDDDD

WYJEBIASZCZA KETA.!

no i pa :*

Skomentujesz?
15 | komentarzy.


niedziela, 30 września 2007

20.17
Postanowiłam napisać noTt.
22.09
Piszę noTt, bo był ładny to tydzień:
We wtorek wybralysmy sie (ja, pietrucha, karo i wajdooOo, ) na suSzii, ktore zaczna produkowac od piiatku, wiec skonczylysmy piCCeri na pizzy. W piCCeri natomist jak to zwykle bywa napadla mnie panI z psikadłem. Po czym zaczelysmy jakże mądrą ożywioną, a zarazem przecietną, szarą i zgwałconą dyskusje na temat yy.. JETIII!
-jeti?
-chuj!
szczegóła?
potem zwiedzalam osiedle U i podejscia do zoltej buudY niestety bez wajddyY. ktora musiala isc leczyc siostrzenicowe skrzela..
We środę bylam zmuszona wrocic punktualnie do domu gdyż:
*Babccia nie bedzie mi grzala obiadu przez caly boży dzień, a ja nie bede wracala gola po nocy do domu..* no hm. babciu <3 Na koniec jedynie wyszlam z suniem i m. na s. po wu. xDD
We czwart mialo byc inaczej. Bylo raczej tak jakos zwyklo, bo z karo i pietruchy, wyszlo jul i pietrucha wiec.. ale i tak bylo ladnie z jutubem, podniecaczem ii.. I jakby nie bylo mą baabcia ;/ Potem dziwnym trafem znalazlam sie u jule, odv ktorej musialam zapie*ddalac przez pole w deszczu do domu boo... Bo babcia.?
W piatek.? Pominmy pikantne szczegooly xP
W s..
22.33
odchcialo mi sie pisac.
pozdrowieńkaaa słiittaaśne dLLLaaa moiiCH koszyczkoooow!
:*:*
A ZA 9 DNI SCIAGNNA MI GIIIBBBS xDD


Skomentujesz?
9 | komentarzy.


czwartek, 20 września 2007

no i zem sie dorobila.
gipsu :/ na prawej rece..
tydzien za mna.
dwa przede mna.


a tak poza tym to:
1. niemcy przyjechali.. : odpoczynek : julIa teraz gwalci obcokrajowcow.
2.milo jest xD
3. biologia: dumbledore zgwalcil kasztana widelcem ja zostalam zaplodniona a nasienie znajduje sie w kleju.. BAD BOY!
^^ niezrozumiale?
no bo jesien idzie.
to tylko pietruch i karo..

wiecej nie pisze bo jedna reka ciezko.
reklamowac nie bede z tego samego powodu.
za kazdy komentarz dostaniecie puszke pasztetu. albo nie.

~edit~ po 2 minutach
pominelam:
a. historiepewnego mezczyzny:
pietruch stoi z jula na przystanku jula do kolesia obok: |heeej! jestem hippiszejk my sie znamy..| koles: |ee.. nie? raczej nie.|zreszta niewazne. julia pojechala.. znany jej meNszczyzna wsiada do busa z pietruchem.. przycielo mu noge i rozwalilo smietane.. potem noga wypadla a smietana zalala wszystkich..
^^eeee? czy to nie piekne?
a poza tym to:
karo: zgwałcił ją łyżką..
pietruch: widelcem?
ja: tym takim co sie tak ubija?
k: ja do tego spiewalam...
j: mikserem? xD

no i na tyle by bylop xP

Skomentujesz?
6 | komentarzy.


wtorek, 4 września 2007

Poprzedniej notki jednak skończyć nigdy nie skonczylam..
Więc pozostanie taka nieskonaczoną.
Ta notka raczej dla wielu czytelna nie bedzie, ani pisząc ją nie mam zamiaru przemawiać do społeczństwa oczekującego.. hm. obiadu xP
W sumie to pisze jak to sobie sama dla siebie żeby opisać pewna piękną środę i nasze piękne spotkanie *starą kupą*, ktora liczyla w sumie 4 osoby ale co z tego, wazne ze byla mila. xP
A więc tego srodowegpo popoludnia spotkalismy sie pod makiem z kubusiem i kotlecikiem :* po czym dolaczyla do nas ala..
Później nie będę pisać co się dzialo bo mogloby to *naprawdę* skompromitowac mnie i.. innych xP
Nawet kubusia która spędził z nami nie wiecej niz pół godziny po czym sie wyeksmitowal, gdyż rzekomo: *umowil sie z kumplem na dzialke.*
Potem pochodzilismy troche.. I spotkaliśmy resztę straego grOna będącego jego *ciekawszą* czescią: monia i karina z *cudownymi kolegami*.
Potem siedzieliśmy w takiej budce u gÓru z ktorej karina miala zamiar skoczyc. xP
No i chyba na tym zakończe tę seksowną mądrą i wogole notkĘ xP.
buziaki :*

Skomentujesz?
3 | komentarzy.


czwartek, 30 sierpnia 2007

witajcie serdecznie bardzo xD
^^ wita was aga pyka ze tychów.

A więc w całkiem ładnym humorze offspringując się w chwili obecnej (jakby to powiedziala jula) w dniu dzieisiejszym postanowilam napisac notkę. Nie.. Nie musiacie mi gratulować i dziękowac za wspanialomyslnosc xDD
W chwili obecnej czuję się całkiem miło, z czym raczej dzisiaj roznie ale..
Nie chcąc jednak opowiadać o moim cięzkim życiu i zróżnicowanym samopoczuciuu z *miłą chęcią* zajmę się tym czym zajmuję się w zdecydowanej większosci moich notek:
PROBLEMAMI WSPÓŁCZESNEGO ŚWIATA.
^mną?^ i moimi niepolicznymi dniami..
A więc zeszly tydzień raczej był ubogi w hm. wydarzenia xD Nie wliczajac rzecz jasna naszego (mojego, marty i patusi) wyjazdu do bierunia, który go *ucudniłł*.. Piekne chwile w sklepie pytając o prezent dolaczany do ememęsow.. I u babci obserując hm. czyjąś brodawkę xP
Innego zaś dnia spotkalam się z pewnym panem z katowic.. Taa.. Niesamowicie długie spotkanie xD Aczkolwiek miłe.
Z julą byłam w katowicach. Ale nie pamiętam kiedy to było.. xP Był całkiem ciekawie. Po raz pierwszy silezja wydala sie byc cholernie nudnym miejscem xP W niedziele jeszcze godzinne szanty z martą xD. Było głupio dość..
Odechcialo mi sie tej notki no zaczelam gadac przez skajpa z julą xD
efekt? na drugim blogu: tutej
kiedys to skoncze xP

Skomentujesz?
2 | komentarzy.


środa, 15 sierpnia 2007

Mama: Oj Aga.. Ale masz głupią matkę..
Ja: Wiem?
Tata: No cóz.. W końcu matki sie nie wybiera..

xD


Skomentujesz?
24 | komentarzy.


poniedziałek, 13 sierpnia 2007

Wakacje niestety ale z zastraszającą szybkością: przemiją w dość (nie da się ukryć) miły, aczkolwiek bolesny sposob.. Bolesny, gdyż każda myśl {o ile juz samo myslenie nie sprawia bóu} o tym, że z każdym dniem jesteśmy coraz bliżej tego-czego-nazwy-nie-wolno-wymiawiać wprawia mnie w złe samopoczucie? xD
Natomiast jeżeli chodzi o to co w tym mijaniu jest miłe to pozwolę sobie przytoczyć {trudne slowo}:
"Tydzień z życia Agi Pyki":
Wtorek: Do połowy dnia szukalam wraz z pewna osobą dworca pekaesow w katowicach, który ostatecznie nie zostal przez nas odnaleziony. Następnie po polawie dnia pojechalam do martyny F., w której to basenie pluskalam się cudowne pol godziny, bo potem przyszla buka znaczy burza i musialysmy uciekac do domu w ktrym dowiedzialam cie {z wróżb} że z moim przyszlym mezem sześcisławem pojedziemy do jędrzejowa z dzieckiem o imieniu: A. Ogolnierzecz biorąc piekny dzień.
Środa: Pojechalam sama do krakowa, w którym spotkalam kupe pieknych ludzi (aguś, paweł, magda i ola. ) Najpierw szukalismy ul szewskiej.. xD {nie da się ukryć że cudowne zajęcie..}, potem szliśmy 2 godiny, bo chcialam zobaczyc smoka.. xD Dzień piękny! pomijajac rzecz jasna uni-bus i jedynkĘ.. :*
Czwartek: Cały Boży dzień z wikusią u boku.. A dokladniej 8h rozmow na 4 teamty.. :*
Piątek: Spokojne wyjscie do kina z Alą.. Potem pod mostem gadalysmy z jakims żulem przez telefon.. I kupilam za 65 groszy chusteczki z balsamem, które wywąchałyśmy po drodze do magdonaldu.. W magdonaldzie poznałyśmy panią od nagetsow z ktorej smialam sie przez 15 minut xD
Sobota: Ze julą we kinie xDD Dzień po dniu simsony., Straaaszne! A film do dupy..
Będziesz sam jak palec w czarnej dziurze.
^^piekny cytacik
Przekulalysmy sie przez cale kino i tak nam nie ulzylo.. JAK ONI MOGLI ZAMKNAC WYJSCIE! xDD Potem wzruszajace momenty u mnie w domu.. xD
Niedziela: Aż do pewnego momentu "jka zwykle", a potem wyprawa w świat z pewnym panem xD Przeszlismy caly czulow i makolowiec xD A potem jeszcze w magdonaldowej zjezdzalni milo pedzilismy czas xD
Poniedzialek: Napisałam tę notke! SuKces!
POZDRAWIAM wszytskich wkolo :*
PS: Gratuluje wytrwalym ktorzy to przeczytali.. Zdaję sobie sprawę z tego ze pewnie większość mam moje życie w dupie {jak i ja {czasami}} ale ja widzę w tym głęboko ukryty ser sens!

Skomentujesz?
13 | komentarzy.


niedziela, 5 sierpnia 2007

taak!
naprawdę nadszedł ten piekny słoneczny dzień w którym postanowiłam napisać notke! xDD
no cóz dość dawno mnie tu nie bylo, ale.. ale większośc czasu spędziłam daleko od od domu gdyż:

1) na początek 10 cudownych dni z rodzicami na jakimś zadupiu.. non lało..

2) seksowny oboz w gronie seksownych ludzi.. choc nie do konca wszystko poszlo tak jak powinno bo juz na samym poczatku dowiedzilam sie ze nie jestem zakwaterowana (trudne slowo :P) tam gdzie powinnam co utrudnilo nico komunikacje (też :P). ale ogólnie 2 tygodnie... 2 tygodnie.. bardzo bardzo cudowne 2 tygodnie! no i teraz cos czego bardzo dawno nie robilam.. pozdrowienia :P dla:
asi :* asi :* agi :* oli :* magdy :* magdy :* pawła :* zygmunta :* bryłeczki :* maciJa :* pici :* oskara :* kanady :* kurczaka :* alana :* londyna :* marka :* piotrusia :* ryby :* misia :* ady :* kasi :* karoliny :* karoliny :* wojtka :* asi :* magdy :* suri :* demona :* panóW: adama dara wojtka marcina piotrka marty xD i innych o ktorych zapomnialam.. :*

3) no i trodno zebym zapomniala o tygodniu tortur w górach z babcią i magdą.. nie bede sie na temat rozpisywac bo }brak slow{
~EDIT _na julki blogu odnalazlam esemesa w ktorym dokladnie opisalam "jak milo spedzilam tam czas.."_
"Aaa! A ja w sobote
tu zostalam
przyjechana sila, w
niedziele bylam w
kosciele z babcia
wujkiem i ciocia.. W
poniedzialek
musialam isc z nimi
nad rzeke. We
wtorek pojechalam
na rowerze do
sklepu po
ziemniaki. W srode
pojechalismy do
Brennej po chuj
wie co.. A wczoraj
jechalismy
pekaesem do
skoczowa po
pieniadze w
banku.. Dzisiaj caly
dzien w domu
piszac esy do calej
mojej listy jak w
dniach
poprzednich.. Po
prostu tydzien
pelen.."


No a tak poza tym to od tygodnia jestm w domu i nawet mi nie chce dupy ruszyc.. No dobrze była wczoraj z martą }oglądać tyskie "dupy" itp.{ a wczesniej z asia w kato i z asia u mnie i... ale..

Dobrze no to ja juz chyba zakończę tę cudną notkę bo.. ŻAAAL.. xDD

No więc: BUZIAKI :* :* :*

Ps: Tej notki raczej reklamowac nie bedze bo.. żaaal.. xD

Skomentujesz?
7 | komentarzy.


poniedziałek, 25 czerwca 2007

Joł xDD
No cóz.. Właśnie zostałam obrzucona ofertami powiększenia penisa.. I z bólem muszę stwierdzić, że takowego nie posiadam.. No więc skoro z penisa nici to chociaż notke napiszę?
Szkoła się skończyła. {dobrze się skończyła.. jestem dumna z mojego 5,08
Dni Tyskie się skończyły. {nawet miło.. aczkolwiek drugi dzień okazał się być nieco. ciekawszym xDD
Czekolada się skończyła. {i dobrze!
Cycki pewnej osoby stały się wczoraj bardzo hm. popularne!
Wczoraj z Wero:
K. uważa że ma duże cycki..
>po chwili..<
A jaki jest mąkołowiec?
On jest taki.. Taki..
Rozłożysty?
Nie.. On jest.
Jak cycyki K?
Taaaak!
Dzisiaj z }utajniono{:
Osz ty! Jecteś niedobry!
Jaki!?
Jesteś jak cycki K.!
Sama jesteś jak cycki K.!
Wszyscy są jak cycki K,!
Taaaak!

Notka zeszła na >chuje!< Tak więc już czas to zakończyć..
POzdro ;* ;* ;*

Skomentujesz?
26 | komentarzy.


niedziela, 10 czerwca 2007

Dwie notki jednego dnia?
No cóż, chyba się to jeszcze nie zdarzyło..
Ale może należałoby coś zmienić? Coś innego niż znowu nowy szablon. xD
Poza tym, mimo kompletnego braku pomysłu na treść poniższego, mam ochotę coś napisać.

A więc ja jakoże jestem osobą niesamowicie mądrą, błyskotliwą i spostrzegawaczą.. Chce podzielić się moim jakże pozytywnym odkryciem, iż za 12 dni nadejdą wyczekiwane od >hohooho!< wakacje! Nie, nie musicie bić mi brawa.
W związku z powyższym wybieram się w szeroki świat:
~najpierw nad morze z rodzinką...
~potem w góry z moimi.. sŁonkami? na (ł)obóz.
~jak dobrze pojdzie to spędzę upojnę chwile pod namiotem.. (NIE! nie tak upojne!)
I z przykrościa muszę przyznac, że wakacje są swiętem stanowczo za krótki, gdyż niesety nie uda mi się byc w 2 miejscach jednoczesnie..
~na dniach tyskich i nad morzem.
~na obozie i koncercie red hotów.
Poza ^tym^ troszkę planów mam w większości do zrealizowania w mniejszości nie ;|

W szkole jest dobrze, nawet nie liczyłam, że będzie aż tak.. A te ostatnie osttanie liczne nieobecności (występy, ochojce, no i kilka hm.) wyszły jak najbardziej na dobre ;]

Chyba na tym zakończę notkę, bo zrobiło się z niej ... cóś niedobrego. xDD

Ogłoszenie..
Drodzy parafainie..
W związku z ostatnim brakiem zainteresowania, tylko i wyłącznie z mojej winy..
Zoobowiązuję się coś z tym ch*jstwem zrobić..

Pozdrawiam ;* ;* ;*

Skomentujesz?
24 | komentarzy.


niedziela, 10 czerwca 2007

Notka pisana pod wpyłwem ch*j wie czego, z powodu, który zna również tylko wyżej wymieniony.
Otóż moje prywatne zarówno jak i prywatne nie, a także publiczne życie jakoś się zaczęło powoli zmieniać i to w bardzo *dziwny* sposób. Być może ja w tych zmianach jakiś udział mam, aczkolwiek w pełni nieświadomy..
Kończący się tydzień był w bardzo ładny i promienisty, a także tęczowy i oczojebnie zielony odmieniony!
We poniedziałek:
Kaufland zauroczył mnie swym niesamowitym wdziękiem, urodą i idealnym schematem rozzzten rajstopek, farb do włosów i soczków.. W ankiecie zanalazło się tylko jedno zastrzeznie odnoszące się do braku ceny przy soczkach tymbark, przez co musiałam iść w całkowitej niewiedzy nieuświadomiona do kasy, ze strachem spowodowanym brakiem środków..
We wtorek:
Podczas tańców, których nie było zrobiłamniedobrą rzecz.. I co teraz? Pójdę tam gdzie idą niedobre dzieci? A gdzie idą nie dobre dzieci?!!?!!?! Ja nie chce iść daleko!
We środę:
"Zwykły" dzień?.
We czwartek:
Sypałam kwiatuszki na procesji. Każdy może być: PRZEDSZKOLAKIEM!
We piątek:
A pojechalam o 9.12 (samobojstwo!) do Katowic skąd miala mnie odebrać julka, a ja musialam wstresie czekac tam na nią 10 minut. Potem zwiedzałyśmy sklepy, żeby.. Zwiedzać! Nastepnie Silzeja gdzie rodzina julki urzadzila zjazd rodzinny (brat siostra,kolega brata, farmer z indorem). W sumie to wiekszośc pieniędzy wydałyśmy na pizze z wielką dolweką (że dolewają do usranej śmierci!), a także na:
* super wyścigów fan siti
* super wyścigowa obok w fan siti
* super wyścigówa (z przeszloscią..) obok obok w fan siti
* takie super co sie strzela i nikt nie wie o co chodzi.. w fan siti
* noOo i jakiś rower w fan siti..
^wszytsko kosztowalo jeden żeton!^
No i jeszcze pominęłam ten taki krążek co sie odbija!
No i po silezji znowu do miasta, na dwrzec tak sobie, potem do sklepu (jakis szmateKS) ale kupilam w nim cudowną buzkĘ.. A obok tego cudowngo sklepu zrobili wszytsko po 4 zl. SUPER
okazja! Potem w kiosku 4 zł wydałyśmy na:
*BRAVO!
*POPCORN
więksośc twarzy gwiazd zapewne nadla leży na przystanku..
a wiecie ze bill z tokio hotel to krzaczek..?
Chyba skończę tę wyczerpującą seksowną i wogle.. Notkę! Bo się chyba jutro zrobiło..


Skomentujesz?
0 | komentarzy.



Layout: Fuckthaluv For: Layout4you